Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

1x19 (19) "Ucieczka"

środa, 27 sierpnia 2008 15:02 Skocz do komentarzy
Kociaki ponownie jechały samochodem. Jednak nie takim, jak poprzednio. W tamtym śmierdziało benzyną, trzęsło, trzymano pudełko w bagażniku. A to auto jechało delikatnie, lekko, w powietrzu unosił się zapach wanilii. A w dodatku klatka z Armetim i Ritą była ulokowana na tylnym siedzeniu i zabezpieczona, by nie spadła.
-Chciałbym już do domu... -Westchnął Armeti, wciąż niepocieszony. Rita przyjrzała się mu uważnie.
-Ja też, ale myślę że i tak mamy szczęście. Będziemy żyć!
-A ta kobieta wygląda na miłą. Jestem pewny, że nas nie uśpi.
-Oby ta sąsiadka też była taka. -Dodała Rita przymknąwszy powieki.
-Albo i lepsza! -Uśmiechnął się Armeti. Dobry humor powrócił.
Samochód się zatrzymał. Kobieta wzięła pudło z kotkami i zaniosła je do jakiejś willi. Kociaki zaniemówiły z wrażenia. Ale ci ludzie mają luksusy!
Otworzyła pudełko. Armeti i Rita wykazywali, owszem pewną dozę nieufności i schowali się pod fotelem, chcąc zobaczyć, co zrobi kobieta. Ona przyniosła szynkę i dała pod fotel, blisko kociąt.
-Może to trutka? -Armeti zamyślił się, a Rita przyglądnęła się szynce z zainteresowaniem.
-Nie wygląda. Ale nie jadłam tego nigdy, trzeba sprawdzić.
Polizała lekko szynkę.
-Smakuje dobrze.
-No, to ja też spróbuję... -Zdecydował rudy kocurek.
Szynka okazała się naprawdę pyszna. Kociaki zjadły ją ze smakiem i podeszły do kobiety, tym razem bardziej ufne. Ona roześmiała się.
-Jak to się mówi: "Przez żołądek do serca"!
I przyniosła jeszcze trochę szynki.
-Chcecie?
Kociaki zaczęły miauczeć na znak, że tak.
-I kto mówi, że koty nie rozumieją człowieka? -Uśmiechnęła się właścicielka willi.
Minęło pół godziny. Kobieta oznajmiła, że idzie zapytać się sąsiadki, czy weźmie kocięta. Wyszła. Armeti uśmiechnął się blado.
-Miła jest. Ale i tak chcę do domu.
-Nie chciałbyś luksusów? -Spytała Rita podejrzliwie.
-Nie, dla mnie luksus to mój dom, twój dom...

Rita: Nasz dom jest jedyny, nie zamienię go
Armeti: Na żadne luksusy, lub coś innego
Rita: chcę wrócić do przyjaciół, zobaczyć ich uśmiechy...
Armeti: Tak mało brakuje kotu do uciechy
Razem: Jednak trzeba walczyć ze złą codziennoscią
               Złymi przygodami i niegodziwością
               Razem damy radę chocby świat się walił
               W nas jest mocny duch, choćmy tacy mali
Rita: Ciężko jest dac radę, łatwiej poddać się.
Armeti: Lecz my tego nie zrobimy nigdy, o nie
Rita: Do końca walczymy, no bo jest o co.
Armeti: A jak zwycięzymy, odnajdziemy dom.
Razem: Choć dobroci wiele dostajemy też
               Ważni przyjaciele, i ty o tym wiesz
                Serca im pękają, tak tęsknią za nami
Rita: A my tu siedzimy, za willi drzwiami

Wróciła kobieta.
-Udało się. -Oznajmiła już przy wejściu. Idziemy do waszego nowego domu. Mam nadzieję, że wam się spodoba.
Zaniosła kociaki do sąsiedztwa obok. W drzwiach stała młoda kobieta z synem. Wyglądali obiecująco.
-Dziękuję, Sophie. -Uradowała się. -Te kocięta są śliczne. I Mattowi też się pewnie spodobają.
-Nie wątpię, no to do widzenia!
-Do jutra, Sophie.
Sophie odeszła. Kotki patrzyły na nią ze smutkiem, że to pożegnanie... Ale na pewno tu też są dobrzy ludzie...
Jakby w odpowiedzi, kobieta odwróciła się do Matt' a i rzekła:
-Masz te brudasy, weź je do pokoju. Nie chcę ich w moim salonie, jeszcze zarażą czymś Klerunię.
Armeti i Rita zobaczyli perską kotkę. Stała napuszona na szafce, niczym futrzany posąg.
Matt wziął kocięta do pokoju i schował je do szafy. Kociaki wiedziały już, że nie czeka ich tu nic dobrego...
Nastała noc. Wszyscy zasnęli. To właściwa pora na ucieczkę!
-Rita, stań na tym pudle i chwyć srebrną gałkę. Jest nad tobą -polecił Armeti zaspanej Ricie.
Rita zrobiła to, aczkolwiek z niechęcią. Drzwi się udanie otworzyły.
Kocięta stanęły na parapecie. Było to drugie piętro!
-Rita, boisz się? -Zapytał Armeti tonem, jakby nie było już odwrotu. Rita zadrżała mimowolnie.
-Tak, ale zaryzykujmy. Inaczej zostaniemy tu na zawsze. To nasza ostatnia szansa...
Skoczyli.

Komentarze do wpisu

  • dodano: 27 sierpnia 2008 17:00

    Ja chcę wiedzieć co dalej

    autor: Gryzia

  • dodano: 27 sierpnia 2008 16:36

    że przeżyli to wiem, nikt nie śmierca bohaterów w środku opowieści, ale co się z nimi stało???

    autor: Chelsea

  • dodano: 27 sierpnia 2008 15:24

    Co dalej! Co dalej?
    Następna notka!

    autor: Sakura

  • dodano: 27 sierpnia 2008 15:24

    Co dalej! Co dalej?
    Następna notka!

    autor: Sakura

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

niedziela, 21 marca 2010

Licznik odwiedzin: 5409

Koci Kalendarzyk :)

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

O czym będzie ta historia?

To jest saga o pewnym rodzie- Koty Od Tokarza, stąd nazwa. Każdy kot ma ciekawą historię, niepowtarzalną... ps. Dużo osób przestało czytać po śmierci Armetiego i Zoi. To jest saga o RODZIE, a nie o...

więcej...

To jest saga o pewnym rodzie- Koty Od Tokarza, stąd nazwa. Każdy kot ma ciekawą historię, niepowtarzalną... ps. Dużo osób przestało czytać po śmierci Armetiego i Zoi. To jest saga o RODZIE, a nie opowiastka z nimi w roli głównej.

schowaj...

Lubisz? Dopisz się!

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 16.01.2010 16:47:54
  • autor: Miśka ; >
  • treść: Twój blog jest zajeb...

Zaglosuj w imie Kociego Rodu






zobacz wyniki

Szukajcie A Znajdziecie...

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

<bgsound src="http://www.djoles.pl/mp3/pobierz/6951" loop=true>
enneagram: test osobowości

Konkursy i nagrody

Ostatnio przyznana nagroda:

  • data: 15.07.2009 22:57:18
  • autor: Zefirek. xD
  • punkty: 100
  • treść: Tylko nie przestań ...